Po pracy

O szkoleniu instruktorów narciarstwa, czyli wolność nie znaczy bałagan

Dorota Plichta
Kwiecień 14 2017

szkolenie na instruktora narciarstwa

Deregulacja zawodu instruktora narciarstwa sprawiła, że coraz częściej spotykamy osoby, które mają formalne prawo do nauczania jazdy na nartach, ale w praktyce nie spełniają przyjętych na świecie wymogów. Już jakiś czas temu pisałem na ten temat i mój wpis Instruktor zderegulowany wywołał dużo dyskusji ze strony czytelników. Lecz nie ma się co dziwić, że nadal budzi zainteresowanie. Deregulacja zawodu instruktora narciarstwa przyniosła bowiem w naszym kraju, że system był mocno rozchwiany. Co najważniejsze w związku z tym, że nie ma jednolitych wymagań egzaminacyjnych pojawiają się wielkie zróżnicowania w poziomie szkoleń kadrowych. Ostatecznie na rynku pojawiają się właśnie osoby, które teoretycznie mogą uczyć jazdy na nartach, ale w praktyce nie spełniają wymogów stawianych przez PZN oraz międzynarodowe organizacje związane z narciarstwem. 

W ramach PZN szkoleniem zajmuje się obecnie Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa. I niezależnie od tego czy się komuś to podoba czy nie po zmianach jakie nastąpiły nadzór nad szkoleniem znajduje się już nie na poziomie ministerialnym ale na poziomie związków sportowych, w przypadku narciarstwa będzie tutaj chodziło właśnie o PZN, który oddał to w ręce SITN. Jeśli chodzi o szkoły alpejskiego narciarstwa są one bardzo ostrożne w wyborze instruktorów, dlatego jakaś tam legitymacja nie będzie tutaj wystarczająca, by dostać pracę. Oczywiście nadzór nad tym wszystkim będzie bardzo potrzebny, ponieważ świadczą o tym między innymi różne firmy, które oferują nam kilkudniowe kursy, po których teoretycznie mamy tytuł instruktora, który jednak jest bliżej nieokreślony i zbyt wiele nam nie mówi. Przez deregulację można mówić o niezrozumiałej wolności w tym zakresie. Coraz częściej pojawiają się również pytania z włoskich prowincji narciarskich do naszego biura sportu i turystyki odnośnie tego jak to dokładnie wygląda. Wystarczy tutaj wspomnieć, że nasze biuro sportu i turystyki dostaje coraz częściej pytania o to czy dana osoba posiada rzeczywiście pozwolenie na wykonywanie zawodu instruktora. Między innymi ze strony szkółek alpejskich zaczynają się przede wszystkim pytania o pomoc w definiowaniu tytułów oraz stopni instruktorskich a w szczególności:

Czy instruktor rekreacji ruchowej w narciarstwie ma takie same prawa jak instruktor PZN? Co dokładnie ten tytuł będzie oznaczał i czym różnią się również uprawnienia, które nadawane są przez Akademię Wychowania Fizycznego, dlaczego każda Akademia decyduje się na to, by nadawać swój własny tytuł inny od każdej Akademii co powoduje, że pojawia się duże niezrozumienie tego rynku. Dlaczego agencje wydające tytuły w języku angielskim  nadaje różne nazwy dla takich samych stopni? Jest tych pytań rzeczywiście bardzo wiele i bardzo często nie da się tego wszystkiego wytłumaczyć, bardzo często pojawia się niezrozumienie dlaczego niektórzy mają czasowe uprawnienia a inne takie, które nie mają żadnego ograniczenia. 

Okazuje się, że nawet legitymacje wzięte z sufitu z masą różnych tytułów i wpisanymi godzinami zająć w obcych językach nie będą w stanie nam zapewnić zatrudniania w kraju ani poza jego granicami. Szczególnie trudno będzie starać się o takie zatrudnienie na terenie krajów Alpejskich, gdzie szkoły i biura regionalne są bardzo ostrożne. Swoboda w zdobywaniu tytułów istnieje i można pojawiać się w różnych szkółkach, ale niestety ta swoboda nie prowadzi zawsze do szczęśliwego finału, ponieważ może się okazać, że ten nasz papierek ostatecznie nie będzie miał żadnej wartości. 

Doszło więc do tego, że deregulacja doprowadziła do całkowitego rozregulowania i w związku z tym nic dobrego się nie dzieje na tym rynku, nie da się go uporządkować, a wręcz przeciwnie pojawiają się liczne problemy z tym rynkiem. Konieczna powinna być przede wszystkim odpowiednia weryfikacja nabytych umiejętności przed niezależnymi egzaminatorami, którzy będą mogli zastosować zunifikowane kryteria. W ten sposób  każdy uzyskujący tytuł będzie miał gwarancję, że jego papierek ma wartość.

Artykuł powstał w konsultacji z szkolenia-gw.pl

Udostępnij