Przedsiębiorca

W co można inwestować w czasach kryzysu?

Dorota Plichta
kwi 8 2020

Stare i znane powiedzenie mówi: kupuj wtedy, kiedy słychać dźwięk armat. Nie od dzisiaj wiadomo, że czasy kryzysu i bessy na rynkach to wręcz znakomita okazja na inwestycje. Powszechny niepokój sprawia, iż większość aktywów zaczyna gwałtownie tracić na wartości, co w oczywisty sposób stwarza okazję dla zysku. Niektóre spośród tych aktywów z pewnością wejdą w stan dłuższej recesji, inne jednak szybko odzyskają straty a z dużą dozą pewności nawet przewyższą swoje poprzednie notowania.

Czy kryzys to czas na inwestycje?

Wielu z nas zastanawia się nie tyle nad tym, w co inwestować w czasach kryzysu, lecz raczej nad kwestią znacznie bardziej podstawową a mianowicie: co w ogóle robić z pieniędzmi w okresie nasilającej się niepewności na rynkach? Czy chowanie pieniędzy do przysłowiowej skarpety to faktycznie najlepsza i najbardziej bezpieczna spośród dostępnych metod? Niestety, wiele wskazuje na odpowiedź dokładnie przeciwną. Pamiętajmy, że pieniądz podlega inflacji, zaś fundamenty polskiej gospodarki w żaden sposób nie mogą być porównywane do realiów Niemiec, USA, Chin czy Japonii. Nawet lokaty bankowe przestały już być rozwiązaniem oferującym nawet nie tyle zyski, ile po prostu ochronę kapitału: przyczynia się do tego z jednej strony coraz wyższa inflacja, zaś z drugiej strony niskie stopy procentowe. Podobnie konto oszczędnościowe raczej nie zapewni nam pożądanych w obecnej sytuacji rezultatów, zarówno ze względu na niskie oprocentowanie, jak też wszelkiego rodzaju opłaty i prowizje.

Czy więc wobec powyższych informacji jedynym wyjściem będzie bezpośrednie inwestowanie na giełdzie? Oczywiście, że nie! Co więcej, należy pamiętać, że giełda to z zasady domena zarezerwowana dla profesjonalistów, którzy są w stanie nie tylko przewidzieć rozwój wypadków, ale także wytrzymać zwiększoną presję. Jednak ci sami specjaliści zajmują się również prowadzeniem renomowanych funduszy inwestycyjnych. W tym wypadku ryzyko inwestycyjne ponoszone przez klienta jest zamortyzowane. Pierwszym istotnym czynnikiem jest tutaj rzecz jasna swego rodzaju "zapośredniczenie" inwestycji: nie lokujemy naszych pieniędzy bezpośrednio w akcje poszczególnych spółek lub poszczególne aktywa a jedynie wybieramy fundusz inwestycyjny cechujący się określoną strukturą. Każdy z funduszy odznacza się dywersyfikacją portfela inwestycyjnego, w którym są obecne nie tylko akcje spółek giełdowych, lecz także papiery dłużne oraz inne aktywa o niskiej stopie ryzyka. W ten sposób nawet najbardziej agresywne spośród funduszy inwestycyjnych pod względem ryzyka ponoszonego przez inwestora jawią się jako opcja nieporównanie bezpieczniejsza, niż giełda.

Jak wybrać fundusz inwestycyjny?

Co do zasady, fundusze inwestycyjne dzielą się na trzy główne kategorie: fundusze o niskim poziomie ryzyka, fundusze o średnim poziomie ryzyka oraz fundusze o wysokim poziomie ryzyka. Te pierwsze to oczywiście przede wszystkim fundusze inwestujące głównie w obligacje, lokaty oraz inne aktywa tego pokroju. Czasami sądzi się, że fundusz inwestycyjny o niskiej stopie ryzyka w zasadzie niczym nie różni się od lokaty bankowej. Nie jest to prawda. W przypadku najlepiej zarządzanych funduszy portfel inwestycyjny przeważnie jest płynnie dostosowywany do aktualnych realiów rynkowych. Oznacza to, że w określonych okresach fundusz lokuje nieco większą część środków np. w akcje spółek giełdowych, zaś w innej sytuacji strategia inwestycyjna polega na "wycofaniu się" wyłącznie lub niemal wyłącznie do aktywów bezpiecznych. Polityka inwestycyjna funduszu może być również jeszcze bardziej bezpieczna(zerowa ekspozycja na akcje giełdowe). W ten sposób nawet fundusz inwestycyjny o niskim ryzyku jest w stanie osiągać zyski znacznie przekraczające to, co oferują chociażby lokaty, o ile rzecz jasna jest dobrze zarządzany. Za przykład może tutaj posłużyć dostępny w ofercie towarzystwa Vienna Life Subfundusz Obligacji UFK VL NN FIO, który w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wypracował zysk w wysokości niemal 7%. 

Inne rozwiązania? Oczywiście fundusze o średniej oraz te o wysokiej stopie ryzyka. Pierwsze z wymienionych najczęściej odznaczają się mieszaną strukturą portfela inwestycyjnego, tj. ekspozycja na akcje spółek giełdowych rośnie lub maleje w zależności od sytuacji na rynku. 

Dla kogo przeznaczone są fundusze o najwyższym stopniu ryzyka?

Na samym początku niniejszego tekstu nawiązaliśmy do pewnego starego i słynnego powiedzenia. Fundusze o bardzo wysokiej stopie ryzyka mogą rzecz jasna przynosić duże straty i są z zasady przeznaczone dla doświadczonych inwestorów. Mniej doświadczeni inwestujący powinni ich unikać albo korzystać z nich wyłącznie jako elementu dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. 

Przejdźmy jednak do rzeczy: czy faktycznie można zarabiać w sytuacji, kiedy na rynkach panuje niepewność granicząca niemal z paniką? Odpowiedź brzmi: można. Niektóre spośród najbardziej wyspecjalizowanych funduszy są bowiem skonfigurowane właśnie w taki sposób, aby osiągać zyski przede wszystkim w okresie bessy. Przykładem może być oferowany przez Vienna Life Subfundusz Quercus, który na przestrzeni 12 miesięcy osiągnął stopę zwrotu na poziomie ponad 40%. Nie jest to żadna magia ani oszustwo: strategia inwestycyjna funduszu polega bowiem właśnie na umiejętnym wykorzystywaniu dekoniunktury, przez co fundusz zyskuje przede wszystkim wtedy, kiedy polskie i zagraniczne giełdy notują straty.

Inne możliwości inwestycyjne

Fundusze inwestycyjne, o ile tylko umiejętnie je dobierzemy, jak najbardziej mogą przynieść nam zyski nawet w najbardziej niepewnych czasach. Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że inwestor nie dysponuje innymi możliwościami. Szczególnie ciekawą opcją wydają się obecnie polisy inwestycyjne. Instrumenty tego rodzaju nierzadko umożliwiają uniknięcie podatku od zysków kapitałowych a jednocześnie są w stanie całkiem nieźle sobie radzić w trudnych realiach rynkowych. Kolejne opcje to IKE oraz IZKE, które przecież ze względu na swoją specyfikę można traktować również jako formę lokaty długoterminowej z przysługującym nam prawem zerwania umowy w każdym momencie.

Artykuł sponsorowany

Udostępnij